| dzień |
Chorwacja: 2010 |
| 1 |
Gdańsk - Słupsk - Szczecin (S 6)- Berlin( 11)- Potsdam (10/51) około 680 km Nocleg na parkingu przy autobanie na wysokości Dessau. |
| 2 |
Dessau - obok Halle - obok Lipska - Hof (E 51) - Regensburg (93) - (3 niemiecką)(a austriacką 8) Graz/Austria - 880 km Nocleg na parkingu przy parku/zjazd Graz-Nord/Schvikerstrasse. Rowerkiem objeżdżamy okolicę. |
| 3 |
Graz (A 9)- Maribor/Słowenia (A 1) - granica (A 2) na Zagrzeb, kawałek (A 3) - (A 1) Ploce Chorwaci budują autostradę - są już w Ploce, to znacznie ułatwia. W Ploce szukamy promu na Orebić, po godzinie płyniemy. 1:30 h jesteśmy w Orebić, to nie koniec - teraz prom na Korćulę. Najpierw trzeba dojechać jakieś 20 km, nerwy, czy zdążymy? Niepotrzebnie, na Korćulę jest więcej promów i krótko to trwa. Nareszcie! Korćula! Miasto Marco Polo jest nasze! Tylko 2.100 km!!! |
| 4 |
Odpoczywamy. Plaża. Niedaleko latarni w Lumbardzie (8 km) Piękna woda, zatoczka, skałki. |
| 5 |
Rano - jedziemy do Pupnat (trasa 118), najstarsza odsada Korćuli/po drodze wpadamy na owoce do przydrożnego sadownika, zostajemy tam parę chwil, czekamy na jagnięcinę - tutejszy przysmak, w pobliskiej restauracji - warto było - bardzo dobre Z Pupnat wracamy w stronę miasta Korćula i skęcamy na Raćisce (trasa 6224) - chwalą, że są tam piękne plaże i niesamowite widoki Wszystko się zgadza - Pięknie. W Raćisce nocujemy, na dziko. |
| 6 |
Raćisce - Vela Luka/stolica - (trasa 118) bardzo ładne miasto, ale nie tak ładne jak miasto Korćula Na noc jedziemy nad morze, osada Korkyra. Noclegujemy na dziko, przy plaży. |
| 7 |
Rano obowiązkowe kąpanie w morzu! Wracamy w stronę Lumbardy. Po drodze Blato. Zjeżdżamy parę razy nad morze. Każda zatoczka jest zjawiskowa. Po południu chcemy być w Lumbardzie. Tam najbardziej nam przypadły do gustu plaże. |
| 8 |
Lumbarda. Codziennie stajemy na innej plaży. Na jednych parkingach nas kasują na drugich nie. Bezproblemowo. |
| 9 |
Lumbarda. Dziś plaża ŻAL. |
| 10 |
Jedziemy na kamping w Korćuli. Na jedną noc. Ale stare miasto w Korćuli jest tak piękne, że zostajemy jeszcze dwa dni. Pierwsza połowa dnia plaże, a póżniej na wino w stare uliczki. |
| 11 |
Korćula |
| 12 |
Korćula |
| 13 |
Lumbarda |
| 14 |
Lumbarda |
| 15 |
Lumbarda |
| 16 |
Lumbarda |
| 17 |
Nadszedł czas powrotu... kamper zapewnia ten komfort, że niczym się nie przejmujesz - oprócz uciekającego czasu. Dlatego powrót planuję zawsze na trzy dni, nie chcę już się męczyć i lecieć 2000 km na raz, a i tak bywało... |
| 18 |
Korćula - Orebić - Ploce - Mostar (E73)/Bośnia i Hercegowina - Sarajewo - Zenica -Duboj/Bośnia (E 73) w Bośni i Hercegowinie - mili ludzie, po wojnie chcą jak najszybciej mieć u siebie turystów, ale są rejony, gdzie czułem się jak w Iraku na osiołku w turbanie jedzie główną drogą kupiec z pięcioma workami na plecach! Piliśmy kawę na parkingu parę kilometrów dalej a tu nasz przedstawiciel handlowy na osiołku przedstawia się i chce z nami pohandlować, egzotyka! Ale Bośnia za kilka lat będzie turystycznym celem, tak myślę. Z Bośni i Hercegowiny do Osijek/Chorwacja, a póżniej Węgry i Pecs - około 620 km Śpimy u gospodarza na podwórku, rano na śniadanie - ARBUZY. |
| 19 |
Pecs - (E 73) Budapeszt - (E 75) Bratysława - (E 76) - Żilina/Słowacja - Bielsko-Biała/Polska - około 750 km |
| 20 |
Bielsko-Biała - Katowice - Łódż - Toruń - Gdańsk - około 600 km |
Chorwacja: Po Norwegii to nasz następny kraj do polecenia. Dla wszystkich tych co lubią dobrą pogodę, ciepłe morze, plaże dobre jedzenie. Polecamy Chorwację. Trudy podróży znikają po pierwszym kąpaniu w morzu i kolacji w chorwackiej konobie. Kamperem to miejsce idealne - bez problemu można nocować na dziko, kempingi też są i to najczęściej bardzo blisko morza.
|